
Wysoko rozwinięta inteligencja emocjonalna - pomoc czy przeszkoda w zarządzaniu zespołem?
Znaczenie posiadania wysoko rozwiniętej inteligencji emocjonalnej w kontekście kompetencji managerskich jest gorącym tematem ostatnich lat. Jedni stawiają ją na pierwszym miejscu cech wyróżniających skutecznych liderów, inni postrzegają ją jako jedną z wielu przydanych umiejętności, potrzebnych do sprawnego zarządzania ludźmi. Bez względu na stanowisko, wszyscy zgadzają się co do jednego – lepiej ją mieć, niż nie mieć.
Przyjrzyjmy się bliżej inteligencji emocjonalnej
Czym jest? Jak ją rozwijać? Jak i kiedy z niej korzystać? I czy są sytuacje, kiedy może być przeszkodą w pracy managera?
Pojęcie inteligencji emocjonalnej zostało opracowane i przedstawione przez Petera Saloveya i Johna Mayera w 1990 roku, którzy zdefiniowali ją jako zdolność do przetwarzania informacji o własnych i cudzych emocjach. Według nich osoba o wysokiej inteligencji emocjonalnej potrafi:
- Rozpoznać i prawidłowo wyrazić emocje.
- Wykorzystać emocje, aby ułatwić swoje myślenie.
- Zrozumieć emocje, język i sygnały emocjonalne i wykorzystać tę wiedzę w praktyce.
- Zarządzać emocjami – swoimi i innych.
Teoria Saloveya i Mayera została rozwinięta i rozpropagowana amerykańskiego psychologa Daniela Golemana. Prowadząc swoje badania na absolwentach Harvardu zauważył, że wysoki poziom IQ oraz wybitne wyniki w nauce nie przekładają się na osiągniecie sukcesu w dorosłym życiu. To, co na nim ważyło, to wysoko rozwinięta inteligencja emocjonalna, czyli umiejętność panowania nad uczuciami i wykorzystywanie ich do realizacji własnych celów. Swoje spostrzeżenia opisał w książce „Emotional Intelligence: Why It Can Matter More Than IQ”, wydanej w 1996 r. (w Polsce ukazała się po raz pierwszy w 1997 roku, pod tytułem „Inteligencja emocjonalna”).
Wg Golemana inteligencja emocjonalna stanowi połączenie 5 kompetencji, jakimi są:
- Samoświadomość, czyli wiedza na temat własnych emocji i preferencji oraz adekwatna samoocena. To również umiejętność rozumienia i nazywania własnych uczuć oraz reakcji na napotkane zjawiska i sytuacje, których doświadczamy.
- Samokontrola, czyli umiejętność panowania nad własnymi stanami emocjonalnymi, wysoko rozwinięte zdolności adaptacyjne oraz świadome przyjmowanie emocji innych ludzi.
- Motywacja, a właściwie automotywacja, czyli zdolność i gotowość do spełniania własnych celów. To również sumienność, wytrwałość, inicjatywa, zaangażowanie i optymizm podczas ich realizacji.
- Empatia, czyli umiejętność „wejścia w buty” innej osoby i spojrzenia na sytuację jej oczami.
- Umiejętności społeczne, rozumiane jako zdolność wywierania wpływu na innych w celu wywołania pożądanych reakcji. To również łatwość budowania pozytywnych więzi, umiejętność współpracy, łagodzenia konfliktów i wzbudzania u innych pozytywnych reakcji.
Ważnym wnioskiem płynącym z badań Golemana jest fakt, że inteligencji emocjonalnej można się nauczyć. Jeżeli więc natura nie obdarzyła nas w tym obszarze zbyt szczodrze, sami możemy „zakasać rękawy” i pracować nad jej rozwinięciem. Analizowanie i opisywanie własnych emocji, odczytywanie mowy ciała innych osób, rozwijanie empatii, uważność i ciekawość drugiego człowieka, nawiązywanie relacji – to tylko niektóre działania, które budują naszą inteligencję emocjonalną. Ważne, aby rozwijać ją systematycznie, krok po kroku, w zgodzie z własnymi preferencjami poznawczymi.
Wysoko rozwinięta inteligencja emocjonalna niesie wiele korzyści osobom piastującym stanowiska managerskie. Pomaga w organizacji pracy własnej i zespołu, sprzyja budowaniu trwałych, pozytywnych relacji z otoczeniem, ułatwia komunikację, zwiększa efektywność podejmowanych działań, wspiera w realizacji celów. Nie tylko nie stanowi przeszkody, a wręcz przeciwnie – jest kompetencją niezbędną do osiągnięcia dojrzałości managerskiej.
Autor artykułu: Aneta Skowyra-Mazur – Trener Biznesu, Konsultant DISC, praktyk sprzedaży i zarządzania sprzedażą