Zespół nie dowozi? Sprawdź 1 rzecz, którą ignoruje 90% liderów
Kiedy zespół przestaje osiągać wyniki, większość liderów reaguje bardzo podobnie. Zaczyna mocniej kontrolować ludzi, częściej pyta o statusy, dokłada spotkania, naciska na tempo albo próbuje bardziej motywować pracowników. Bardzo często źródło problemu znajduje się zupełnie gdzie indziej. Problemem jest brak jasności. To właśnie jedna z najbardziej ignorowanych rzeczy w zarządzaniu zespołem. A jednocześnie jeden z największych powodów chaosu, frustracji i słabych wyników. Bo ludzie nie mogą działać skutecznie, jeśli nie wiedzą:
- czego dokładnie się od nich oczekuje,
- co jest naprawdę ważne,
- kto za co odpowiada,
- według jakich priorytetów pracować,
- jak wygląda sukces.
W wielu organizacjach problem polega na tym, że każdy rozumie cel trochę inaczej.
„Przecież mówiłem, co trzeba zrobić”
To jedno z najczęstszych zdań lidera, który jest przekonany, że komunikacja była jasna. Pracownik z kolei uważa, że dostał bardzo ogólne informacje. Efekt? Rozczarowanie po obu stronach.
Bo lider myśli: „Dlaczego oni znowu tego nie zrobili?”
A zespół myśli: „Przecież nikt jasno nie powiedział, o co chodzi.”
I bardzo często obie strony mają rację. Dla managera wiele rzeczy wydaje się oczywistych, bo zna kontekst biznesowy, cele firmy i oczekiwania zarządu. Zespół tego kontekstu zwykle nie ma, a to tworzy ogromną lukę komunikacyjną.
W wielu firmach pracownicy nie wiedzą, co naprawdę jest najważniejsze. Wszystko jest pilne. Każdy projekt jest „kluczowy”. Każdy klient jest priorytetowy. Każde zadanie trzeba zrobić „na wczoraj”. Efektem często jest chaos. Bo kiedy zespół ma zbyt wiele priorytetów jednocześnie:
- rośnie stres,
- spada jakość,
- pojawia się frustracja,
- trudniej podejmować decyzje,
- ludzie zaczynają gasić pożary zamiast pracować strategicznie.
Lider powinien wtedy wiedzieć, że jego rolą jest przede wszystkim nadawanie kierunku, np. odpowiedź na pytanie: „Na czym mamy się teraz naprawdę skupić?”
Liderzy często zakładają, że pewne rzeczy są oczywiste. Tymczasem dla pracowników wcale takie nie są.
Manager mówi: „Chcę, żeby ten projekt był przygotowany profesjonalnie”.
Tylko co to dokładnie znaczy?
Dla jednej osoby będzie to szybkie wykonanie. Dla drugiej perfekcyjne dopracowanie szczegółów. Dla trzeciej estetyczna prezentacja. Dla czwartej ograniczenie kosztów. Każdy pracuje inaczej, a na końcu pojawia się rozczarowanie. Niejasne oczekiwania są jedną z największych przyczyn konfliktów i słabych wyników w zespołach.
Wielu liderów uważa, że problemem zespołu jest niski poziom motywacji. Tymczasem ludzie bardzo często tracą energię dlatego, że działają w ciągłym chaosie. Wyobraź sobie pracownika, który:
- codziennie dostaje nowe priorytety,
- nie wie, co jest naprawdę ważne,
- słyszy sprzeczne komunikaty,
- nie ma jasnych decyzji,
- stale zmienia kierunek pracy.
Po pewnym czasie przestaje angażować się emocjonalnie. Nie dlatego, że mu nie zależy. Po prostu jego mózg przechodzi w tryb przetrwania. Chaos organizacyjny bardzo mocno obciąża psychicznie. Ludzie zaczynają działać zachowawczo:
- mniej inicjatywy,
- mniej kreatywności,
- więcej ostrożności,
- więcej frustracji,
- więcej błędów.
W trudnych momentach wielu liderów próbuje podnosić morale zespołu:[Podział zawijania tekstu]„Damy radę.”[Podział zawijania tekstu]„Musimy się bardziej zaangażować.”[Podział zawijania tekstu]„Wierzę w was.”
To może pomóc chwilowo. Jednak jeśli nadal brakuje jasności działania, problem szybko wraca.
Ludzie dużo lepiej funkcjonują, gdy:
- wiedzą, czego się od nich oczekuje,
- rozumieją cel,
- mają określone priorytety,
- znają swoją odpowiedzialność,
- widzą sens działań.
To daje poczucie bezpieczeństwa.
Im większy chaos i brak jasności, tym więcej mikrozarządzania.Im więcej mikrozarządzania, tym mniejsza samodzielność zespołu.
Najlepsze zespoły mają jasność:
- celu,
- odpowiedzialności,
- komunikacji,
- priorytetów,
- zasad współpracy.
Dzięki temu nawet pod presją potrafią działać spokojniej i skuteczniej. Nie oznacza to, że nie popełniają błędów. Po prostu szybciej podejmują decyzje i mniej energii tracą na chaos organizacyjny.
