Delegowanie z głową, czyli kiedy oddanie decyzji wzmacnia, a nie osłabia lidera
Wielu managerów wierzy, że ich wartość mierzy się ilością pracy, jaką wykonują osobiście. Że bycie niezastąpionym i zaangażowanym w każdy detal to oznaka siły i kontroli. To jedna z najniebezpieczniejszych pułapek przywództwa. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Prawdziwa siła lidera nie objawia się w tym, ile zadań potrafi wziąć na siebie, ale w tym, ile potrafi mądrze oddać innym.
Delegowanie to nie jest zrzucanie z siebie pracy. To strategiczna decyzja, która – jeśli jest podjęta z głową – wzmacnia Cię jako lidera, rozwija Twój zespół i daje całej firmie paliwo do wzrostu.
Kiedy delegowanie wzmacnia, a nie osłabia lidera?
Dokładnie w tym momencie, gdy rozumie on, że jego zadaniem nie jest bycie najlepszym specjalistą w zespole. Jego zadaniem jest stworzenie zespołu najlepszych specjalistów.
Podział i delegowanie zadań w zespole ma obopólne korzyści. Dla managerów to możliwość skupienia się na swoich obowiązkach i samorozwoju, a także budowania zaufania oraz partnerskich relacji z podwładnymi. Pracownikom może to z kolei pomóc w doskonaleniu swoich kompetencji, zwiększeniu samodzielności oraz wykorzystywaniu potencjału. Podwładni mający szansę rozwijać się dzięki takim zadaniom, chętniej pozostaną w organizacji na dłużej. Jest to szczególnie ważne ze względu na wysoką dynamikę sytuacji na rynku pracy.
Co oznacza delegowanie zadań?
Delegowanie zadań w firmie to technika zarządzania polegającą na tym, że następuje podział zadań do wykonania poprzez przydzielenie ich innym pracownikom. Istotę tej procedury stanowi zaufanie, jakim delegujący obdarza osobę przyjmującą, zlecając czynność, która nie leży w zakresie jej zwyczajowych obowiązków. Wyróżnia się dwa rodzaje delegowania zadań: pionowe (tradycyjne, obowiązujące tam, gdzie obowiązuje ścisła hierarchia) oraz poziome (funkcjonujące najczęściej w zespołach projektowych o niskim stopniu zhierarchizowania). Takie podejście generuje wiele korzyści dla całej organizacji, jednak delegowanie zadań należy odróżnić od wydawania poleceń – są to dwa, całkiem odmienne określenia, zdefiniowane w zupełnie inny sposób.
Sztuka mądrego delegowania
Zacznij od 4 prostych kroków.
- Wybierz, CO delegować (a czego nigdy nie oddawać).
Nie wszystko można i należy delegować. Narysuj prostą tabelkę z dwoma kolumnami. W pierwszej wpisz zadania, które tylko Ty, jako lider, możesz wykonać (np. ustalanie strategii, kluczowe decyzje personalne, budowanie kultury). W drugiej wpisz wszystko inne. To właśnie ta druga kolumna jest Twoim polem do delegowania. Szczególnie szukaj zadań powtarzalnych oraz tych, które dla Ciebie są rutyną, a dla kogoś z zespołu będą szansą na naukę nowej umiejętności.
- Wybierz, KOMU delegować (myśląc o rozwoju).
Nie deleguj zadań pierwszej osobie, która przyjdzie Ci do głowy. Zastanów się: „Dla kogo to zadanie będzie największą szansą na rozwój?”. Może Ania, która jest świetna w analizie, powinna dostać zadanie wymagające kontaktu z klientem, by przełamać swoją nieśmiałość? A może Piotrek, który jest juniorem, jest już gotów, by samodzielnie poprowadzić mały, wewnętrzny projekt? Dopasowanie zadania do potencjału rozwojowego pracownika to mistrzostwo delegowania.
- Deleguj cel i kontekst, a nie szczegółową instrukcję.
To najważniejsza zasada. Zamiast mówić: „Zrób krok A, potem krok B, a na koniec krok C”, powiedz: „Naszym celem jest X (np. poprawa zadowolenia klienta o 10%). Chciałbym, żebyś się tym zajął. Masz takie i takie zasoby. Jak myślisz, jak moglibyśmy to osiągnąć?”. W ten sposób delegujesz odpowiedzialność za wynik, a nie tylko za wykonanie czynności. Dajesz pracownikowi przestrzeń na kreatywność i poczucie własności.
- Stwórz siatkę bezpieczeństwa.
Oddanie zadania nie oznacza, że o nim zapominasz. Oznacza, że zmieniasz swoją rolę z mikrozarządcy na mentora i coacha. Ustal z pracownikiem na samym początku, jak będziecie się komunikować. „Spotkajmy się na 15 minut w każdy wtorek, żebyś opowiedział mi, jak idzie” albo „Daj mi znać, jeśli napotkasz problem, którego nie możesz rozwiązać samodzielnie”. Daj jasno do zrozumienia, że jesteś dostępny, by pomóc i doradzić, a nie po to, by krytykować. Stwórz środowisko, w którym prośba o pomoc jest oznaką dojrzałości, a nie słabości.
Prawdziwa siła lidera nie jest mierzona tym, jak wiele potrafi zrobić sam w ciągu dnia, ale tym, jak silny, samodzielny i zaangażowany zespół potrafi zbudować. Każde zadanie, które wykonujesz, a które mógłby zrobić ktoś z Twojego zespołu, to stracona okazja do budowania tej siły.
